Skip to content

„Ktoś się podszywa pode mnie. Co robić?”

zdjęcie pochodzi z serwisu flickr.com

  zdjęcie pochodzi z serwisu flickr.com

„Ratunku, ktoś włamał mi się na Facebooka, zmienił mi hasło, podszywa się pode mnie i wysyła do moich znajomych wiadomości z informacjami o moim prywatnych sprawach! Co robić?”

Maila o takiej treści dostaję na skrzynkę kancelarii średnio raz w miesiącu. I zazwyczaj okazuje się, że rzeczywiście mamy do czynienia z przestępstwem podszywania się wskazanym w art. 190a paragraf 2 kk. O tym przestępstwie pisałam już na blogu dwukrotnie (m.in. tutaj: Podszywanie się pod inną osobę na Facebooku), więc zainteresowanych kwestiami podstawowymi np. przesłankami odpowiedzialności czy karą za ten czyn odsyłam do tamtych wpisów.

Dziś o podszywaniu na przykładzie konkretnej sprawy, która miała miejsce na Pomorzu w 2013 roku.

Podszywanie się na portalu Facebook

Stan faktyczny sprawy przedstawiał się mniej więcej tak (szczegóły w uzasadnieniu wyroku, który zamieszczam na samym końcu posta): Ł. L. (czyli oskarżony) i J.L. (czyli pokrzywdzona) byli małżeństwem. U kobiety zdiagnozowano chorobę afektywną dwubiegunową, leczyła się m.in. w szpitalu, ale nie ujawniała tych faktów ani znajomym, ani współpracownikom obawiając się ich reakcji na tę informację.

Małżonkowie po kilkunastu latach małżeństwa się rozstali. Pan Ł. L. pozostając z żoną w konflikcie związanym z ich rozstaniem, „na początku listopada 2013 roku, wykorzystując fakt, iż J. L. używała wcześniej jego komputera do logowania się na swojej poczcie mailowej oraz koncie na portalu F. – w związku z czym na urządzeniu tym pozostały informacje dotyczące jej haseł zabezpieczających – podszył się pod pokrzywdzoną„.

Jak działał stalker?

 W tej sprawie oskarżony m.in.:

  • podawał się za żonę
  • korespondował z jej znajomymi na portalu
  • umieszczał na ogólnodostępnym profilu pokrzywdzonej informację dotyczącą stanu jej zdrowia psychicznego, ujawniając fakt, iż cierpi ona na chorobę afektywną dwubiegunową
  • zmienił hasło do profilu, uniemożliwiając tym samym pokrzywdzonej dostęp do informacji tam zawartych i możliwość ich zmiany bądź usunięcia.

Oskarżony zredagował informację o pokrzywdzonej w taki sposób, by została ona odebrana jako oświadczenie samej pokrzywdzonej.

Podszywanie się jest przestępstwem

Panu Ł.L postawiono oczywiście zarzut z art. 190a paragraf 2 kodeksu karnego (kto, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek lub inne jej dane osobowe w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej podlega karze pozbawienia wolności do lat 3). 

Ale oprócz tego zarzucono oskarżonemu, że hasło do profilu żony na portalu uzyskał po uprzednim przełamaniu informatycznego zabezpieczenia poprzez wykorzystanie oprogramowania służącego do uzyskania hasła. A to już oddzielne przestępstwo z art. 267 kk.

Włamania na profil pokrzywdzonej nie było

Ten wątek włamania na portal, wykorzystywania oprogramowania łamiącego hasła, jest w sprawie równie ciekawy. W toku postępowania okazało się bowiem, że:

  • sam oskarżony twierdził, że nie przełamywał haseł dostępu do profilu pokrzywdzonej, ani też do jej skrzynki mailowej;
  • oskarżony przyznał natomiast, że skorzystał z faktu, iż hasła te były „przechowywane” w ramach ustawień jego komputera;
  • sąd powołał biegłego, biegły zbadał komputer. Ale uwaga- opinia biegłego z zakresu informatyki nie dała odpowiedzi jak było naprawdę, bo pokrzywdzona dokonała przeinstalowania systemu operacyjnego w dniu 22 listopada 2013 roku, tj. między inkryminowanym okresem a datą badania przez biegłego tego urządzenia.

Sąd uwierzył oskarżonemu i „doszedł do przekonania, iż w sprawie brak jest innych, wiarygodnych dowodów poddających w wątpliwość prawdziwość wersji wydarzeń prezentowanej przez niego.”

Innymi słowy- zarzut przełamania zabezpieczeń i posługiwania się  oprogramowaniem do łamania haseł, czyli zarzut z art. 267 kk, okazał się niezasadny.

Ktoś zmienił ci hasło dostępowe do Facebooka?

W tej konkretnej sprawie, oskarżony zmienił  jednak hasło dostępowe do profilu pokrzywdzonej na portalu Facebook i uniemożliwił jej tym samym dostęp do znajdującym się na nim informacji. Powyższe oznacza, że wyczerpał on swoim zachowaniem znamiona czynu zabronionego z art. 268a § 1 kodeksu karnego.

Pamiętaj zatem, że jeśli i ciebie spotka taka sytuacja, masz prawo domagać się ukarania sprawcy nie tylko za stalking z art. 190a paragraf 2 kk, ale też za przestępstwo z art. 268a paragraf 1 kk.

Lepiej jednak zapobiegać niż leczyć, zatem przestroga: nie korzystaj  z opcji zapamiętywania haseł do portali społecznościowych czy skrzynek mailowych na takich urządzeniach, do których dostęp mają inne osoby.

2 tys. zł dla pokrzywdzonej przestępstwem stalkingu

Jeśli chodzi o kwestie naprawienia krzywd, to pokrzywdzona domagała się od sprawcy stalkingu zadośćuczynienia w kwocie 20.000 zł. Sąd uznał jednak, że taka kwota jest wygórowana. Co wpłynęło na taką opinię? Otóż Sąd stwierdził, że wbrew twierdzeniom pokrzywdzonej, materiał dowodowy nie wskazuje, by z powodu publikacji oskarżonego na Facebooku straciła ona pracę. „Z zeznań samej pokrzywdzonej wynika, iż jej pracodawcy nie chcieli jej zwalniać i że sama zrezygnowała z pracy, gdyż było jej wstyd, że współpracownicy wiedzą o jej chorobie.”

Pokrzywdzona otrzymała jednak 2.000 zł nawiązki od oskarżonego, czyli 10 razy mniej niż żądała. Sąd uznał bowiem, że „oskarżycielka posiłkowa poniosła pewne straty moralne z tytułu niepotrzebnego ujawnienia jej choroby na Facebooku”.

Nie będę polemizować z tym wyrokiem sądu, ale … Osobiście wyceniam szkody pokrzywdzonej na więcej niż 2 tys zł.

Sąd nie wymierza kary, ale … przyznaje się do błędu!

Wszystkich, którzy zastanawiają się jaką karę wymierzył sąd w tej sprawie, informuję, że … sąd odstąpił od wymierzenia oskarżonemu kary! Oczywiście jest to błąd, do którego przyznał się sam sąd . 

W tym konkretnym przypadku sąd mógł nadzwyczajnie złagodzić karę (np. poprzez orzeczenie kary grzywny lub ograniczenia wolności), ale sąd nie mógł odstąpić od wymierzenia kary. Niestety, ani Prokurator, ani oskarżycielka posiłkowa i jej pełnomocnik nie złożyli wniosku o doręczenie odpisu wyroku z uzasadnieniem, więc ten błędny wyrok istnieje.

Wyrok w sprawie podszywania

Wyrok w sprawie podszywania się znajdziesz tutaj: wyrok Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe w Gdańsku w X Wydziale Karny z dnia 4 grudnia 2015 r., sygn. akt X K 36/15

Barbara Szopa View All

Adwokat, prowadzi kancelarię adwokacką w centrum Warszawy; specjalizuje się w pomocy pokrzywdzonym przestępstwami stalkingu (uporczywego nękania).

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: