Ktoś cię obserwuje i zastanawiasz się co z tym zrobić? Czy to już przestępstwo, czy wzywać policję?

Jeśli ktoś cię obserwuje i zastanawiasz się co z tym zrobić, czy to już przestępstwo, czy wzywać policję, przeczytaj poniższy artykuł.
W mediach lokalnych (m.in. w „Przeglądzie Olkuskim”) głośno stało się ostatnio o sprawie starszego mężczyzny z Wolbromia, który niemal codziennie parkuje samochód pod jednym z bloków i przez lornetkę godzinami obserwuje mieszkańców, ich balkony oraz plac zabaw. Mieszkańcy czują uzasadniony niepokój, lęk, a nawet osaczenie. Policja jednak, mimo licznych interwencji i legitymowania mężczyzny, pozostaje bezradna. (Artykuł możesz przeczytać tutaj: Gdzie kończy się wolność, a zaczyna nękanie? Tajemniczy obserwator z samochodu
Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego zachowanie, które budzi tak duży sprzeciw społeczny i narusza prywatność wielu osób, często nie jest kwalifikowane jako przestępstwo stalkingu z art. 190a § 1 k.k.?
Z relacji mieszkańców wynika, że scenariusz jest zawsze podobny: pod blok podjeżdża samochód, w którym zasiada ok. 70-letni mężczyzna. Zamiast wysiąść, wyciąga lornetkę i przez długi czas wpatruje się w okna mieszkań i bawiące się dzieci. Kiedy ktoś próbuje do niego podejść, mężczyzna po prostu odkłada lornetkę i patrzy przed siebie z kamienną twarzą. Nie wykonuje żadnych innych ruchów, nie nawiązuje kontaktu, nie grozi. Po prostu patrzy.
Z punktu widzenia mieszkańca jest to sytuacja skrajnie niekomfortowa. Z punktu widzenia prawa, także prawa karnego, sprawa jest złożona.
Jako adwokat specjalizujący się w sprawach o nękanie, często muszę studzić emocje i wyjaśniać, że nie każde zachowanie naruszające nasz komfort jest przestępstwem. Aby można było mówić o stalkingu, muszą zostać spełnione konkretne przesłanki. W przypadku „obserwatora z Wolbromia” brakuje kilku kluczowych elementów:
Przestępstwo stalkingu ma charakter relacyjny – sprawca nęka konkretną osobę (lub osoby jej najbliższe). W opisywanej sytuacji mężczyzna obserwuje „blok”, „plac zabaw”, „mieszkańców” jako grupę. Choć poszczególne osoby czują się obserwowane, trudno wykazać, że celem sprawcy jest nękanie właśnie pani X czy pana Y. Obserwacja przestrzeni publicznej lub ogółu mieszkańców rzadko wypełnia znamiona uporczywego nękania konkretnej osoby.
Parking pod blokiem czy ulica to przestrzeń publiczna. Każdy obywatel ma prawo tam przebywać, siedzieć w swoim samochodzie i patrzeć przed siebie. Używanie lornetki, choć w tych okolicznościach kontrowersyjne i budzące niesmak, samo w sobie nie jest zabronione przez kodeks karny. Sprawca nie narusza miru domowego (nie wchodzi do mieszkań), nie blokuje drogi, nie wykrzykuje wulgaryzmów. Jest spokojny,w moim przekonaniu nie ma tu nawet podstaw do wzywania policji.
W stalkingu nękanie musi być ukierunkowane na wzbudzenie poczucie zagrożenia, poniżenie lub udręczenie lub istotne naruszenie prywatności. W omawianej sprawie mężczyzna zachowuje się pasywnie. Nie podejmuje prób kontaktu, nie śledzi osób przemieszczających się, a jedynie trwa w bezruchu.
Sąd Najwyższy wskazuje, że samo „patrzenie” (nawet uporczywe) w miejscu publicznym, jeśli nie wiąże się z innymi działaniami (np. nachodzeniem, telefonami, próbami kontaktu), bardzo trudno zakwalifikować jako „istotne naruszenie prywatności”. W wyroku z dnia 29 marca 2017 r., sygn. IV KK 413/16, SN stwierdził, iż „Działania sprowadzające się do obserwacji, filmowania i fotografowania pokrzywdzonych spoza ich posesji, zamykające się tylko w sferze prywatnego dokumentowania, nieużywane do ściągnięcia na pokrzywdzonych jakiegokolwiek wymiernego zagrożenia, nie wypełniają znamienia poczucia zagrożenia z art. 190a § 1 k.k. Mogą jednak stanowić istotne naruszenie prywatności.”
Czy to oznacza, że ci mieszkańcy są całkowicie bezbronni? Niekoniecznie, ale droga karna w kierunku art. 190a k.k. jest w tym przypadku niemal niemożliwa do przejścia.
Można rozważać inne kwalifikacje:
Jeśli ktoś cię obserwuje, filmuje, sąsiad ma ustawiony monitoring w stronę twojej nieruchomości i chcesz dowiedzieć się, co z tym zrobić, zachęcam do lektury także tego artykuły: Filmowanie sąsiada- legalne czy nie?
Jako adwokat specjalizujący się w sprawach o stalking i złośliwe niepokojenie zawsze powtarzam: każdą sprawę należy analizować indywidualnie. Jeśli czujesz, że czyjaś obecność w Twoim otoczeniu przestała być przypadkowa i zaczyna realnie niszczyć Twój spokój, warto skonsultować się z prawnikiem, by ocenić, czy zebrane dowody pozwolą na skuteczne zawiadomienie o przestępstwie. Umów się na konsultację ze mną: Umów konsultację.
Powyższe informacje stanowią opis stanu prawnego na dzień publikacji i nie są poradą prawną w indywidualnej sprawie. Stan prawny od opublikowania może ulec zmianie. Kancelaria nie ponosi odpowiedzialności za wykorzystanie wpisu w celu rozwiązania problemów prawnych. W przypadku wątpliwości zapraszam do kontaktu.